Lubimy zjeżdżać z utartych szlaków

Od kilku sezonów dynamicznie rośnie zainteresowanie kamperami. Oto historia pary Niemców, którzy postawili swój domek na kółkach na amortyzatorach BILSTEIN.

Anna i Martin nie przepadają za zorganizowaną formą wypoczynku. Oboje mają zupełnie inne podejście – potrzebują nieograniczonej swobody, bo nigdy nie usiedzą za długo w tym samym miejscu. Pomaga im w tym „Smerf” – 35-letni kamper zbudowany na bazie Volkswagena T3.

„Dla nas podróżowanie oznacza odkrywanie miejsc, w których jeszcze nie byliśmy, i oglądanie rzeczy, których nie znamy. Dlatego właściwie zawsze jesteśmy w drodze i zazwyczaj nie zatrzymujemy się nigdzie dłużej niż na trzy dni. Kamper jest dla nas idealnym rozwiązaniem. Dzięki niemu jesteśmy mobilni, wyruszamy w trasę, kiedy chcemy, jesteśmy niezależni i stosunkowo szybko docieramy z punktu A do punktu B”

– mówi Anna.

Volkswagen T3 Westfalia został zakupiony przez naszych bohaterów w 2012 roku. Odnowiono w nim wnętrze, podwyższono dach, zamontowano dodatkowy akumulator i panele słoneczne. W trakcie tej modernizacji zdecydowano się także na wymianę amortyzatorów. W miejsce fabrycznych wybrano ich odpowiedniki z serii Performance BILSTEIN B6. Oferują one wyższe parametry użytkowe, co doskonale sprawdzi się przy większym obciążeniu w pojeździe typu kamper.

„Ponieważ lubimy zjeżdżać z utartych szlaków w poszukiwaniu miejsc na nocleg, ta zmiana była dla nas jedną z najważniejszych. Posiadanie solidnego, ale jednocześnie komfortowego zawieszenia jest dla nas po prostu na wagę złota. Byliśmy nawet w stanie jeździć po drogach szutrowych z prędkością 70 km/h i to bez nadmiernego nagrzewania się amortyzatora. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tej decyzji i polecamy to rozwiązanie każdemu, kto pokonuje duże dystanse po normalnych drogach, ale chce też zjechać na nieutwardzoną nawierzchnię”

– dodaje Martin.

Od tego czasu „Smerf” przejechał pół Europy – z Niemiec przez Francję i Włochy do Chorwacji. Anna i Martin nie mają konkretnych planów na tegoroczne wakacje, ale właśnie na tym polega ich styl wypoczynku.

„Kiedy widzimy piękną plażę, możemy się zatrzymać i wskoczyć do morza. Jeśli mamy ochotę, możemy zjechać z drogi i obudzić się następnego dnia z widokiem na panoramę gór – to po prostu bezcenne”

– podsumowują wspólnie.