Sprawność amortyzatorów maleje z wiekiem samochodu

Badania przeprowadzone przez niemiecki instytut TUV (MOT) potwierdzają konieczność zwiększenia częstotliwości kontroli stanu technicznego zawieszenia wraz z upływem wieku samochodu. Zaniedbanie tych czynności zwiększa ryzyko spowodowania niebezpiecznej sytuacji na drodze.

Amortyzatory, jak każdy podzespół samochodu, ulegają stopniowemu zużyciu. Tempa tego procesu nie da się zaprogramować, bo uzależnione jest od wielu zewnętrznych czynników, jak roczny przebieg, stan dróg czy styl jazdy kierowcy. To także sposób podjazdów pod krawężnik, pokonywania tzw. śpiących policjantów oraz unikania przejeżdżania przez ubytki w nawierzchni jezdni. Nie bez znaczenia pozostaje regularna kontrola ciśnienia w kołach i przestrzeganie maksymalnej ładowności pojazdu.
Co więcej, bardzo często kierowca nie jest w stanie dostrzec pogarszającej się charakterystyki pracy amortyzatorów. Po prostu podczas codziennej jazdy samochodem stopniowo przyzwyczaja się do tego, przez co traci punkt odniesienia.
„Dużą rolę w ocenie stanu technicznego amortyzatorów pełni mechanik. Dobrą więc praktyką powinna być jego kontrola przy każdej nadarzającej się sytuacji, jak nadchodząca właśnie sezonowa wymiana opon” – mówi Andrzej Wojciech Buczek, doradca techniczny w firmie IHR Warszawa, przedstawiciela marki BILSTEIN w Polsce – „Na początek wystarczy spojrzenie na przebieg samochodu i rozmowa z jego właścicielem. Po zdjęciu kół łatwo też wzrokowo ocenić wygląd amortyzatorów, już tłuste zabrudzenia mogą świadczyć o mechanicznym uszkodzeniu ich konstrukcji”.
Jednak nie wszystkie defekty można zauważyć gołym okiem. O niesprawności amortyzatorów może świadczyć tzw. nurkowanie pojazdu podczas hamowania, podskakiwanie na nierównościach z wyczuwalnym dobiciem tyłu, jak i wibracje na kole kierownicy. Dlatego też szczegółowy przegląd zawieszenia powinien być wykonywany co 20 tysięcy kilometrów przebiegu. Rzeczywistość jest jednak daleka od ideału.
Aby uświadomić mechanikom i kierowcom jak ważny jest to problem, specjaliści z niemieckiego instytutu TUV (MOT), postanowili przeprowadzić niezależne kontrole. W ich wyniku stwierdzono, że w grupie samochodów do trzech lat od daty produkcji, zużycie amortyzatorów stanowiło 0,2 procent przypadków. Jednak już w kolejnej grupie, do pięciu lat, problem ten dotyczył już jednego procenta. Siedmioletnie pojazdy stanowiły odsetek 2,7 procent, zaś dziesięcioletnie 4,2 procent. W grupie zaledwie o rok starszej był to już co dwudziesty kontrolowany samochód.
Obecnie w Polsce, średnia wieku samochodu osobowego przekracza 13 lat!
„Zużyte amortyzatory mają bezpośrednie przełożenie na gorszą trakcję pojazdu, która pogarsza się jeszcze na mokrej, ośnieżonej czy pokrytej lodem nawierzchni jezdni. Znacząco wydłuża się przy tym droga hamowania, a każdy dodatkowy metr zwiększa ryzyko zaistnienia niebezpiecznej sytuacji” – dodaje Andrzej Wojciech Buczek – „Zużycie to ma również wpływ na pracę pozostałych układów, takich jak ABS czy ESP, nie tylko w zakresie uszkodzeń mechanicznych, ale też błędnie odczytanych parametrów przekazywanych do jednostki sterującej. Kierowca zdając, się na działanie tych systemów może nawet nie zdawać sobie sprawy z grożącego niebezpieczeństwa”.